Do Leokadii

wy, których stąd wygonił los,
z uliczek wąskich i podwórek,
słyszycie jeszcze tamten głos
dobiegający echem z góry?

nie ważne jak daleko jest
Twój nowy dom i rodzina,
pamiętaj, że tu brałaś chrzest,
tu się Twój cały świat zaczynał,

Skałka i stawy, Wielka Sowa
i pierwsza miłość w letni czas,
strumyki rwące poprzez pola,
to wszystko gdzieś zostało w nas.

pisze mi w listach Leokadia,
że pełne marzeń są jej sny,
co noc z nostalgią wciąż przygarnia
piękne wspomnienia tamtych dni,

pamiętaj o tym Leokadio
jeżeli spojrzysz kiedyś wstecz,
Głuszyca była nam Arkadią,
a przyjaźń była... wielka rzecz,

"kraj lat dziecięcych" ciągle świeży,
w nim zakiełkował szczęścia kłos,
lecz o tym mogą mówić szczerze,
ci, których stąd wygonił los.


Przejdź do kolejnego wiersza - "Do Pana N...T" >>>