Czarnoleski smutek

czarnoleski smutek ogarnia mnie czasem,
gdy w cieniu lipy siądę wczesnym latem,
słuchając słodkiej ciszy,
wtedy przychodzisz w pamięci uśpiona
z różą do serca płatkiem przytulona,
gdy nikt nie słyszy

widzę twe oczy skryte powiekami
i serdeczny uśmiech co pomiędzy nami
tajemnicą krąży,
chwytam go długim, czułym spojrzeniem
i serce biegnie za tym iskrzeniem
tylko czy zdąży?


Przejdź do kolejnego wiersza - "Żołędzi bezradne spadanie" >>>