Wypływam nocą

wypływam nocą na morze czarne
zarzucam sieci myślami tkane
i wszystkie perły garściami garnę
klejnoty moje kochane

do świtu zbieram perliste słowa
z głębi przepastnych mórz,
by je usłyszeć w tę noc od nowa,
by nie umknęły nigdy już

słowa kroplami mi się jawią
perłami rosy w płatkach róż,
choć gardło czasem goryczą dławią,
gdy je wyławiam z czarnych mórz

co noc powracam na głębiny,
co noc garściami perły zbieram
i słowa łowię z ust dziewczyny
i tracę... gdy oczy otwieram


Przejdź do kolejnego wiersza - "Gdybyś tylko była" >>>